~24.12.2015r.~ Cytat na dziś "Gdyby nie było śmierci, życie nie wydawałoby nam się takie piękne."
Dzisiaj jest wigilia. Muszę pomagać moim. Na początku dnia czułam się okropnie. Moja psychika nie dawała mi żyć. Ale ktoś mi pomógł składając mi piękne życzenia. Teraz czuje się lepiej chociaż i tak mi czegoś brakuje.
Boję się wieczora, bo w moim domu obowiązuje zasada, że należy zjeść wszystkie dania. Ja nie chce jeść tego wszystkiego, bo wiem że nie dam rady tego zmieścić w moim żołądku. Jeżeli to wszystko zjem to w nocy będę to zwracać. Jestem taka gruba. Niby waże 39 kg, ale jak patrzę na sb w lustrze to widze grubą świnie. Dobra idę pomagać moim, bo już się drą. Kolejny post jutro.
~23.12.2015r.~
Cytat na dziś " Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy."
Dzisiejszy dzień był nadzwyczajnie spokojny. Nie miałam wielkiego doła ani nic. Pomagałam rodzinie w przygotowaniach do świąt ( no wiecie ciasta, sałatki, itp.). Jedyne co mnie męczyło to uczucie bezsilności. Byłam taka słaba, ciemniało mi przed oczami. Na szczęście to uczucie już przeszło.
Teraz pale sobie i myślę. Ból rozkurwia mi brzuch, ale to nic, bo to i tak lepsze od bólu psychicznego. Myślę o tym jak zasnąć w nocy i nie myśleć o niczym, bo to zawsze mnie dołuje. Czuje się chora, ale nie fizycznie tylko psychicznie. Na dzisiaj kończę pisanie, bo muszę zajmować się młodszym bratem.
Do następnego wpisu. ( Najprawdopodobniej będzie jutro).
~23.12.2015r.~
Cześć. Chcecie wejść do świata który jest mój? Do mojego chorego łba?Do mojego zniszczonego umysłu i zjebanej psychiki?
Ten błog pokaże wam co czuje i poprawi stan mojej psychiki (tak twierdzi kolega, bo "pokazywanie tego co się czuje może sprawić że mi ulży i stanę się spokojniejsza, mniej agresywna, mniej taka jaką jestem teraz. Czyli pusta, obolała, itp.) Zakładam tego bloga na proźbe mojego kolegi, który tak właściwie jest dla mnie jak starszy brat. Jestem człowiekiem, który uczy się żyć od nowa, bo doznał załamania. Nie opowiem wam o tym załamaniu, ponieważ nie chce wracać do tego tematu (jest on po prostu zbyt bolesny). Często dostaje teraz lekkich zalamań, bo powoli moja psychika wraca do normy. Postaram się wstawiać posty codziennie ale nie obiecuje, że mi się uda. No to zaczynamy.